
Czytałem ostatnio książkę, którą dostałem na urodziny od mojej Przyjaciółki (w tym miejscu jeszcze raz dziękuję za tak śliczny i wartościowy prezent, ale przede wszystkim za przyjaźń i ciepłe serce), mianowicie książkę Paulo Coelho - "Być jak płynąca rzeka". Zawiera wiele pięknych opowiadań zabarwionych filozoficznie, nad którymi można ciekawie pokontemplować. Polecam ją do wglądu każdemu i pozwalam sobie zaprezentować jedno krótkie opowiadanie, które jest jednym z tych, które najbardziej przypadły mi do gustu!
Paulo Coelho - "Chmura i wydma"
"...Pewna chmura powoli schodziła ku ziemi, aż osiadła na lekkim, przyjaznym wietrze unoszącym się nad złotymi piaskami. Długo spacerowała, aż zauważyła uśmiechającą się do niej wydmę. Spostrzegła, że wydma także była młoda, niedawno usypana przez wiatr. W jednej chwili zakochała się w jej złotych włosach.
-Witaj-powiedziała.
-Jak ci się wiedzie tam w dole?
-Żyję wśród innych wydm, słońca, wiatru i karawan, które tędy przechodzą. Czasem jest straszliwie gorąco, ale da się wytrzymać. A jak ci się żyje tam w górze?
-Tutaj też jest słońce i wiatr, ale za to mogę przechadzać się po niebie i poznawać świat.
-Moje życie jest krótkie -poskarżyła się wydma.
- Gdy wiatr wróci z dżungli, zniknę.
-Bardzo cię to martwi?
-Wydaje mi się, że nikomu nie jestem potrzebna.
-Ja czuję to samo, bo gdy zawieje nowy wiatr, polecę na południe i zamienię się w deszcz. Taki mój los.
Wydma zawahała się, po czym spytała:
-Czy wiesz, że tu na pustyni deszcz nazywamy Rajem?
-Nie przypuszczałam, że mogę zmienić się w coś tak wspaniałego - odparła z dumą chmura.
-Słyszałam, jak stare wydmy opowiadają różne historie. Mówią, że po deszczu obrastają nas zioła i kwiaty. Mnie to nigdy nie spotka, deszcz rzadko pada na pustyni.
Tym razem zawahała się chmura, lecz po chwili uśmiechnęła się szeroko:
-Jeśli chcesz, mogę okryć cię deszczem. Kocham cię i chcę z tobą zostać na zawsze.
-Kiedy zobaczyłam cię na niebie, też się w tobie zakochałam - odparła wydma.
-Ale jeśli zmienisz swoją piękną białą czuprynę w deszcz, umrzesz.
-Miłość nigdy nie umiera -powiedziała chmura.
-Ona się zmienia, a ja chcę pokazać ci Raj.
I chmura zaczęła pieścić wydmę małymi kroplami. Długo były razem, aż pojawiła się tęcza. Następnego dnia wydmę obsypały drobne kwiaty. Sunące w stronę Afryki młode chmury myślały, że tu zaczyna się dżungla, której od dawna wypatrywały, więc zostawiły parę kropel.
Po dwudziestu latach wydma zmieniła się w oazę, użyczającą podróżnym cienia pod drzewami. A wszystko dlatego, że któregoś dnia pewna chmura nie zawahała się poświęcić życia z miłości."
Chciałbym być właśnie taką chumrką dla osoby, którą obdarzyłem miłością, tylko czy jest on gotów dostrzec jak silna jest moja miłość? czas pokaże, a na razie pozostanę chmurką nawet jeśli będę miał poświęcić siebie! A Ty do czego jesteś zdolny w miłości? Jak bardzo kochasz? Masz kogoś komu mógłbyś ofiarować takie uczucie? A może warto zostać chmurką dla świata by nawadniać go tym co mamy w sobie najlepsze i dawać miłość światu? Kochajmy bezinteresownie...
problem w tym, że jeszcze nie wypłakałam..oddałam serce a teraz czekam...
dziękuję za obecność i pozdrawiam..
Innana
|| Ewa J. ||
Witam Cię Przyjacielu po dłuższej przerwie.I w związku z tym chcę Cię przeprosic,że tak rzadko tu bywam,ale to siła wyższa.:)
Piękne i jakże mądre opowiadanie.
To własnie Miłość sprawia,że jesteśmy w stanie uwierzyc w siebie i spojrzeć na siebie w zupełnie innym świetle.Że jesteśmy Komuś potrzebni po to,aby kochać. A odwzajemniona Miłość czyni nas pięknymi i szczęsliwymi.
Nie kazdemu jednak jest dana TAKA Miłość...Cieszmy się jednak z tego,że w ogóle mamy zdolnośc kochania...A Miłość wszystko przetrzyma,bo "Miłóść nigdy nie ustaje".
Serdecznie Cię pozdrawiam....życząc Miłości włąśnie takiej,o jakiej pisze autor...
kochać całym sobą, bez żadnych kalkulacji...nie potrafię inaczej mimo, że często cierpię..
a Paulo Coelho uwielbiam..zawsze mnie uspokaja..
pozdrawiam Innana...
chciałam napisać,że ja juz nie chcę kochać...ale gdyby tu zajrzał mój przyjaciel,zbeształby mnie...chcę kochać rozpaczliwie ale rozpaczliwie boję się miłości.Wolę kochać przyjaciół...